niedziela, 14 sierpnia 2016

Od Spartakusa C.D. Sunrise

Spojrzałem na nią ponuro lecz po chwili lekko się uśmiechnąłem.
- Następnym razem krzyknij,a nie tak z zaskoczenia - wyprostowałem się.
- No ale wtedy by nie było zaskoczenia - wciąż się śmiała.
- Jaka paranoja. Wilk wody wpadł do wody - pokręciłem łbem z niedowierzaniem. Potem spojrzałem na wciąż śmiejącą się waderę.
- Może być się przestała w końcu śmiać, co? - ta jednak nadal się śmiała. Po chwili jednak spojrzała na mnie i wstała.

<Sunrise?>

Od Sunrise C.D. Spartakus

Padłam na trawę i zaczęłam zanosić się śmiechem.
- Trafiony zatopiony! - śmiałam się. Nieznajomy wilk był wyraźnie niezadowolony. Wyszedł z wody i otrzepał się.
- Ty mała... - warknął.
- No weź... Nie musisz się denerwować. Tylko się z tobą droczę. - uśmiechnęłam się promiennie. - Tak w ogóle to jestem Sunrise. - przedstawiłam się i złożyłam mu pokłon (dla kulturki wszystko).
- Spartakus... - westchnął. Był ode mnie znacznie wyższy. W sumie, każdy był. Nowy przyjaciel przeszył mnie wzrokiem.
- Miło poznać. - odparłam po chwili ciszy.
- Ta... - burknął.
- Oj nie bądź taki, no! - oparłam się łapami o niego i popchnęłam go lekko, jednak od ani drgnął.

<Spartakus? ;)>

Od Spartakusa do Sunrise

Będąc jednym z nowych w watasze(a nowym byli prawie wszyscy) postanowiłem przejść się po terenach. A czemu by nie? Nudziło mi się, a była ładna pogoda. Spacerowałem więc gniotąc trawę łapami. Cóż... Inaczej chodzić przecież się nie da. Wtedy zobaczyłem jedną z licznych sadzawek. Podszedłem do niej i ułożyłem na kamieniu. Zacząłem chłeptać chłodną wodę i nagle...znalazłem się w wodzie.

<Sunrise? Wybacz tymczasowy brak weny>

Kiiyuko

Imię:  Kiiyuko
Pseudonim: Zwykłe "Yuko" wystarczy. Wierzcie mi.
Człowiek: Yuko Sai
Wiek: Och, naturalnie. Pełne 4 lata. Jako człowiek 17.
Płeć: Wadera
Głos: Chrissy Costanza (cover)
Stanowisko: Obrońca, Kapłanka
Charakter: No i tu zaczyna się zabawa. Yuko uwielbia się podlizywać. Zawsze dostaje czego chce, jeśli tylko zapragnie. Ma dziwne podejście do życia. Uwielbia imprezować. Jest dosyć energiczna. Ma specyficzny sposób bycia. Samych gości przyjmie z otwartymi ramionami, gorzej jeśli ma ich poczęstować jakimiś słodyczami. Nawet jak je ma to powie, że nie. Wszystko by ich nie tracić. Kocha słodycze i uwielbia pić drinki. Jest typowym typem imprezowicza. Ale! Jest jedno ale. Zna się na swojej robocie kapłana. Robi to zawsze starannie. A co do schludności. To nie tak, że nie przeszkadza jej bałagan. Po prostu nie ma go kiedy posprzątać. Bynajmniej tak się tłumaczy. Gdybyś wszedł do jej jaskini to byś widział jaki ma tam bałagan. Porozwalane regały, książki, zioła, eliksiry. Uwielbia czytać książki o magii. Wtedy poznaje nowe zaklęcia. Niekiedy źle je wypowie. Jeśli usłyszysz kiedyś jakiś wybuch to wiedz, że po prostu źle je wypowiedziała. A co do przyjaciół... Jest miła, zabawna i sympatyczna. Nie lubi tylko jak ktoś stara się psuć jej reputację. Jeśli się zdenerwuje to wygląda bardzo zabawnie, wierzcie mi. Zazwyczaj jeśli facet się u niej stara i powie coś głupiego i mu najzwyczajniej przywali. A później już sami wiecie. To ta gorsza strona naszej Kiiyuko! Nie zapomniałabym powiedzieć o najważniejszej rzeczy. O tym, że jest szczera do bólu. Mogłaby ci nawet wprost powiedzieć, że śmierdzisz.
Żywioł: Magia, Nekromancja.
Moce: Związane z żywiołami. Ma w pełni opanowaną telekinezę. Poza zmianą w człowieka oczywiście!
Umiejętności: Żadnych szczególnych i wyjątkowych. Prócz dosyć szybkiego biegania i wykonywania salt w powietrzu nie potrafi za wiele.
Rodzina: Miałam kiedyś dwie siostry. Nosiły imiona Charm i Sakura. A gdzie są, nie mam pojęcia. Mój ojciec zginął w naszej obronie, a matka znalazła sobie faceta i odeszła zostawiając nas same.
Zakochana w: Nikim. "Ale kto to Niki?!" Rany, ale jesteście natrętni! Nie ma żadnego Nikiego!
Partner: Stanowczy brak.
Ex: Alex, Martini, Leon... Chyba tyle.
Potomstwo: Pomińmy ten podpunkt.
Aparycja: Kiyuuko jest wysoka, bardzo szczupła i ma bardzo długie łapy. Jej sylwetka nie jest w żaden sposób umięśniona. Jest biała, z czarnymi dodatkami na łapach oraz plecach. Uszy również mają czarny odcień. Włosy ma białe z odcieniem różowych pasemek. Ma błękitne oczy, podkreślone czarną kredką oraz pomalowane z przodu pazury na różowo. Jest specyficzna, jeśli chodzi o wygląd. Nie każdy go popiera.
Historia: Dawno, dawno temu... Bla, bla, bla, mieszkałam sobie ja! Miałam dwie siostry. Sakurę i Charm. Sakura była piosenkarką, powiedziała pewnego dnia, że chce wyjechać i rozpocząć karierę. A kolejnego pewnego dnia już zniknęła bez słowa. Chyba łatwo domyślić się gdzie... Wspomniałam, że każdy był przeciwny jej wyjeździe? Miałyśmy się trzymać razem. Tak też, nasza Sakura się zbuntowała i odjechała w.. dalekie strony. Charm, natomiast była zawsze spokojna. Nie lubiła imprez. Była w pełni połączona z naturą. Taki był jej żywioł. Jak była mała często bawiła się zielskiem, więc nie zdziwiłoby mnie to, gdyby została jakąś zielarką... Nawet nie wiem gdzie się teraz znajduje. Poszłyśmy kilka dni po zniknięciu Sakury nad jezioro. Powiedziała, że idzie skorzystać z krzaka, ale już nie wróciła. Aż się zastanawiałam czy ten krzak jej nie wessał. Albo połknął w całości. Meh, następnie zostałam już całkiem sama. Wyruszyłam w podróż, a to pociągiem, a to trolejbusem i innymi takimi co poruszają się ludzie. A potem już resztę swojej podróży przemknęłam na czterech łapach. Później trafiłam do Watahy Czarnych Serc, w której byłam szamanką, ale wywalili mnie na zbity pysk za romansowanie z nieletnimi. A mówili, że w miłości wiek nie ma znaczenia. Tak też, trafiłam po kilku miesiącach tutaj. Miło poznać.
Ciekawostki: 

  • Uwielbia malować paznokcie.
  • Na środku czoła ma różową gwiazdkę, która świeci jeśli pomyśli o kimś, kogo lubi.
  • Uwielbia nosić czapki.

KW: Pełna seta.
Inne zdjęcia: [x] [x] [x] [x] [jako szczeniak]
Ludzkie zdjęcie: [x] [x]
Sterujący: marysia124 (doggi)

Od Kazana Cd Spartakus

Spacerowałem sobie po terenach watahy. Dzień był piękny, słoneczny. Wataha rozkwitała. Co prawda daleko jej jeszcze do tej z czasów świetności za mego ojca czy Blackshadow'a jednak już było świetnie. Właśnie przechodziłem koło jednego z licznych jezior kiedy dostrzegłem jakiegoś wilka. Nie należał do watahy. Podszedłem do niego. 
- Witaj przybyszu. Co sprowadza Cię na tereny mojej watahy?- Zapytałem i przyjrzałem się mu z bliska. Był wysoki, jednak ja i tak górowałem nad nim wzrostem jak właściwie nad każdym wilkiem. 
<Spartakus?>

wena nie dopisuje

Fuks

Imię: Fuks
Wiek: 5 lat
Płeć: Samiec
Charakter: Fuks jest bardzo zadziorny. Uwielbia kłótnie obcych i jakieś nie za fajne sytuacje. Można rzec,że to taki Antybohater. Jeżeli chcesz coś od niego wiedzieć wiedz,że za darmo nic nie powie. Często irytujący. Mimo wszystko jest to ptak lojalny i odważny. 
Moce: 
- Panowanie nad ogniem
- Tworzenie ognistej tarczy
Towarzysz: Spartakus

Lacie


Imię: Lacie.
Pseudonim: Anagramem jej imienia jest Alice - używane zamiennie. Kiedyś upodobała sobie również ksywkę Leslie.
Człowiek: Wyjątek? Cóż, Lacie nie potrafi (a może po prostu za bardzo się boi) zamienić w człowieka, nie planuje też tego robić, nie widzi więc sensu wymyślania sobie ludzkiego imienia i nazwiska.
Wiek: Ma przed sobą jeszcze, miejmy nadzieję, wiele lat życia, które planuje wykorzystać jak najlepiej potrafi. Liczy sobie tych lat pięć, zatem jest już osobnikiem dorosłym.
Płeć: Wadera, widać to już z daleka po szczupłej sylwetce i dziewczęcym ruchu.
Głos: Grimes
Stanowisko: Wojowniczka i Atakująca. Aspiruje na Głównodowodzącą, kto wie, może kiedyś jej się uda...
Charakter: Lacie. Czy tą osobę da się opisać? Śmiem wątpić. Jest ona bowiem bardzo zmienna. Nie chodzi jednak o kontrast pełnej skali - od milutkiej, kochanej osóbki po bojowego awanturnika. Postać Leslie zawsze stoi w jasnych barwach, mimo wszystko potrafi być kimś całkowicie innym. To doskonałą aktorka, ale udawanie nie leży w jej naturze.
Jest dość ciekawą postacią. Potrafi cały czas się śmiać, a uśmiech nie schodzić z jej pyska. Emanuje pozytywem. W jej towarzystwie od razu można poczuć się lepiej.
Marzycielska i beztroska. Twierdzi, że życie wiele ją nauczyło. Nie skończyła jako wredny, zgorzkniały chuligan. To kulturalna i godna zaufania osoba. Trzyma się swoich wyznaczonych zasad, nie krzywdzi nikogo, chyba, że we własnej, bądź czyjejś obronie. Musicie bowiem wiedzieć, że Io przekłada ponad własne bezpieczeństwo, bezpieczeństwo innych. Za swych przyjaciół gotowa jest poświęcić nawet własne życie. Beztroska i towarzyska. Lubi zawierać nowe znajomości. Jednakże nie oczekuj, że po kilku rozmowach zostaniecie przyjaciółmi. Zaufaniem obdarza nielicznych. Nie jest skora od okazywania miłości. Tak więc gdy uraczy cię czarującym uśmiechem i potowarzyszy na spacerze, nie licz, że kieruje nią takowe uczucie jak miłość. Ceni sobie prawdomówność, gdyż sama jej nie szczędzi. Woli powiedzieć bolesną prawdę, niż zakłamywać innych. Wyjątkowa uporczywość tej wadery nie umknie nikomu. Gdy postawi sobie cel, dąży do niego. Pomocna jest jej pewność siebie. Osóbka ta nie należy do tej grupy, która zaszywa się w kącie, nie wyrażając swego zdania. Wręcz przeciwnie, śmiało bez wahania głosi swoje poglądy i opinie na temat przeróżnych rzeczy. Z pewnością śmiało można powiedzieć, że jest bardzo odważna. Nie ma i najpewniej nie będzie zadania, którego by się nie podjęła. Zyskała sobie zaufanie wielu, mimo, iż własne zachowuje dla wybranych. Jednak każdy wie, że można na niej polegać. Zawsze dokładnie wysłucha, pogrąży się wraz z tobą w zadumie, bądź smutku. Służy dobrą radą i pomocą, choć sama nie oczkuje pociechy od innych. Nie zwierza się, wszystkie przykre sprawy chowa głęboko w sobie. Nie opowiada także o sobie, gdyż nie czuje takiej potrzeby. Nie odizolowuje się od społeczeństwa. Czynnie udziela się wśród watahy. Posiada obszerne pokłady wiedzy i doświadczenia, przez co uważa się ją za osobę nad wyraz inteligentną. Można ją pochwalić za wytrwałość. W całym swym przykrym żywocie nie narzekała, nigdy się nie załamała. Fizycznie także. Potrafi od świtu do zmierzchu maszerować nawet przez kilka dni. Umie też według własnego systemu 'wycenić' dla kogo warto się starać. Nie okazuje wszystkim swoich przymilnych stron, niektórych raczy szczerą ironią i otwartą niechęcią. Jak głoszą jej nienaruszalne zasady, mówi to, co ma na języku. Okazuje się wrażliwą, tylko w określonych przypadkach (czyli jeśli tego wymaga sytuacja). Nie wysila się, nie zamierza się nikomu podlizywać. Niektórzy uznają ją za szaloną, niezrównoważoną ale to stek kłamstw. Alice, jak już wspomniałam ma opinie publiczną za sobą, tak więc pozwala sobie na ryzykowne rzeczy, które innym mogą wydać się niebezpieczne, a ich wykonawce lubą oni nazywać psychopatą, godnym potępienia. Cóż... jest jaka jest. Cieszy się życiem, póki ma taką możliwość.
Żywioł: Wojna. Tak, kto by się spodziewał po niepozornej waderce. Do tego jeszcze Umysł.
Moce: 
♥ niezwykła siła, szybkość i zwinność; podczas walki jest praktycznie nie do pokonania, w dodatku adrenalina potrafi uderzyć jej do głowy... ♥
♥ telepatia - czyta i rozmawia z innymi w myślach; ♥
♥ telekineza - przesuwa przedmioty siłą umysłu; ♥
♥ niezwykła siła przekonywania wadery to również skutek jej mocy, lekko hipnotyzuje i już inni są bardziej skłonni do współpracy; ♥
To nie wszystko. Ale woli nie odkrywać wszystkich kart od razu i mieć asa w rękawie.
Umiejętności: Lacie to zwinny wilk, którego sposób reagowania jest natychmiastowy. Szybka i sprytna, jej kroki są ciche, niemal nie do usłyszenia. Może się pochwalić doskonałym słuchem, nie umknie jej żaden dźwięk. Żadne poruszenie się krzaka czy skrzypienie śniegu, dla niej wyłapanie takich rzeczy to bułka z masłem. Jej węch także jest niczego sobie, świetnie radzi sobie na palowaniach, co oczywiście nie oznacza, że nie ma lepszych od niej. Jej orientacja w terenie jest nadzwyczajnie dobra, umie odnaleźć się wszędzie ale to pewnie dzięki temu, iż często spaceruje po całych terenach watahy, a także poza nimi. To ją relaksuje. Silna i wyćwiczona, cały rok jest w formie i nie pozwala sobie na jakiekolwiek zaniedbania w tej sprawie. Codzienna przebieżka jest dla niej mantrą. Ma mocne łapy, doskonale przystosowane do ciężkich warunków.
Jako już wspomniałam długie łapy przyzwyczajone są do wysiłku. Dźwigając nie raz kilkanaście kilometrów umięśnione ciało Lawliet są zahartowane do dłuższych, niekomfortowych tras. Wadera przyzwyczajona jest do niesprzyjających klimatów. Dobrze wie, kiedy musi zaatakować oraz jaką dobrać taktykę. Posiada ten niezwykły 'dar wyczucia' zagrożenia. Przeciwnik ma z nią w walce marne szanse. Leslie należy do wilków silnych i zwinnych, a ponadto dominuje nad większą liczbą osobników swoim wzrostem. Prócz mięśni posiada również silne kości, podobnież jej ojciec odziedziczył je po swoim, a ten od swego poprzednika i tak dalej... To zostaje w rodzinie od pokoleń. Nadmiar energii czyniją niebywale szybką, nie skłamałby mówiąc, iż jest jedną z najszybszych w całej watasze.
Rodzina: Nie zna swojej rodziny. Jedyną osobą, która miała na nią wpływ i była jak rodzony brat, to Isaac, przyjaciel z dzieciństwa. Ich drogi rozeszły się lata temu, ale ona wciąż tęskni.
Zakochana w: -
Partner: -
Ex: -
Potomstwo: -
Aparycja: Lacie jest smukłą waderą górująca nad większością wilków swoim niezwykłym wzrostem, bowiem wynosi on niecałe dziewięćdziesiąt centymetrów w kłębie. Wielkość zawdzięcza głównie długim, umięśnionym łapom, które pozwalają jej na bardzo szybki bieg i doskonałe wybicie w skoku. Zawsze wysportowana, na bieżąco przygotowana do walki, nie pozwala sobie na zaniedbania. Jej futro jest kremowobiałe, z ciemnobrązowymi, podchodzącymi wręcz pod czarny odmianami i znaczeniami. Oczy wadery są wyjątkowe, w dwóch barwach. W jednym połyskuje ciepły brąz, w drugim zaś lodowaty błękit. Wydają się przewiercać duszę rozmówcy na wylot.
Historia: [doślę potem]
Ciekawostki: 
♥ ma heterochromię - różnobarwność tęczówki; ♥
♥ czasem wydaje się być lekko psychiczna; ♥
♥ uwielbia kwiaty, pleść z nich wianki etc.; ♥
♥ w głębi serca jest niezwykle wrażliwa i dziewczęca, pozory mylą; ♥
♥ boi się odrzucenia, samotności; ♥
♥ z lekka yandere; ♥
KW: 100 [zarzeka się że zdobędzie więcej hajsów]
Inne zdjęcia: -
Ludzkie zdjęcie: -
Sterujący: Seth