Spojrzałam na wilka.
- To ty?
- Ja. Tylko że naprawdę mam na imię Xorax.
- Wciąż mnie kochasz?- Zapytała prosto z mostu.
<Xorax?>
środa, 17 sierpnia 2016
Od Xoraxa
Przechadzałem się po lesie. Nagle usłyszałem czyjeś kroki.
- Ares?- Zapytał kobiecy głos. Głos, który tak dobrze znałem.
- Xena...- Szepnąłem odwracając się.
<Xena?>
- Ares?- Zapytał kobiecy głos. Głos, który tak dobrze znałem.
- Xena...- Szepnąłem odwracając się.
<Xena?>
Od Rosy CD Kazan
- Widzisz coś co Ci się podoba?- Zapytałam.
- Możliwe.- Powiedział basior podpływając do mnie. Po chwili był już obok mnie. Po chwili spojrzałam mu w oczy. Po kilku uderzeniach serca nastąpiło coś czego raczej się nie spodziewałam. Kazan mnie pocałował. A ja ten pocałunek odwzajemniłam.
<Kazan?>
- Możliwe.- Powiedział basior podpływając do mnie. Po chwili był już obok mnie. Po chwili spojrzałam mu w oczy. Po kilku uderzeniach serca nastąpiło coś czego raczej się nie spodziewałam. Kazan mnie pocałował. A ja ten pocałunek odwzajemniłam.
<Kazan?>
Od Kazana CD Spartakus
- Chodź.- Powiedziałem i pobiegliśmy do mojej jaskini. Wyciągnąłem z skrzyni czarny płaszcz z kapturem, który podałem wilkowi.
- Głodny?
- Chyba tak.- Powiedział wilk. Ukroiłem kawałek jagnięciny i podałem wilkowi na talerzu.
- Nie wiem jak ty ale ja jagnięcinę uwielbiam.- Stwierdziłem wkładając resztę mięsa do lodu.
<Spart?>
- Głodny?
- Chyba tak.- Powiedział wilk. Ukroiłem kawałek jagnięciny i podałem wilkowi na talerzu.
- Nie wiem jak ty ale ja jagnięcinę uwielbiam.- Stwierdziłem wkładając resztę mięsa do lodu.
<Spart?>
Od Kazana Cd Rosa
Zdziwiłem się. Ale jednocześnie poczułem coś co czułem w stosunku do wadery tylko dwa razy. Czyżbym jednak nie stracił zdolności miłości. Otrząsnąłem się i spojrzałem na waderę.
<Rosa?>
<Rosa?>
Od Sparta C.D Kazana
- No wiem - szepnąłem z pod kaptura.
- Nie masz innego? - zapytał dając ręce na biodra. Spojrzałem na niego z wyrzutem - Jakbym miał inny nie nosiłbym tego prawda? - ruszyłem przed siebie i stanąłem przed straganem z obranymi kurczakami. Kupiłem jednego,a potem ruszyłem do lasu wraz z Kazanem.
Kazan?
- Nie masz innego? - zapytał dając ręce na biodra. Spojrzałem na niego z wyrzutem - Jakbym miał inny nie nosiłbym tego prawda? - ruszyłem przed siebie i stanąłem przed straganem z obranymi kurczakami. Kupiłem jednego,a potem ruszyłem do lasu wraz z Kazanem.
Kazan?
Od Kazana Cd Spartakus
Pokręciłem głową. Przeceny... Pobiegłem za wilkiem. Przemieniłem się w człowieka i od razu poszedłem w stronę rzeźnika.
- Witaj Aleksy. Spakuj mi proszę kilogram jagnięciny.- Powiedziałem do mężczyzny. Po chwili już wyszedłem ze sklepu szukając Spartakusa.
- Powinieneś pomyśleć nad lepszym kapturem.- Powiedziałem podchodząc do wilka.
<Spart?>
- Witaj Aleksy. Spakuj mi proszę kilogram jagnięciny.- Powiedziałem do mężczyzny. Po chwili już wyszedłem ze sklepu szukając Spartakusa.
- Powinieneś pomyśleć nad lepszym kapturem.- Powiedziałem podchodząc do wilka.
<Spart?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)